Boavista Ultramarathon – w skrócie

Jakby Bóg chciał żebyśmy biegali w dzikim terenie, dałby nam chwytny ogon! Nie mam siły na podbiegach, nie umiem zbiegać, a na „krzywym” płaskim czuję się niepewnie – to nie moja filozofia…

Zagubiona autostrada…

Pięciokilometrowy odcinek przecinającej pustynię autostrady został porzucony i padł łupem wiatrów. Wiatrów, które w ciągu kilku lat przykryły autostradę wysokimi miejscami na 2-3 metry wydmami. Tak powstała niezwykła atrakcja turystyczna!

Kuwejt: tam gdzie Wampir mówi dobranoc

Sam nie wiesz jak to się stało, ale nagle jesteś w środku nocy, sam, w Kuwejcie, na dachu jakiegoś wieżowca. Wiatr wieje jak durny a pod Tobą fedrują beton Pakistańscy robotnicy.

Dzieci – najbardziej wymagający słuchacze

Do tej pory stawaliśmy przed audytoriami osób dorosłych, dzisiejszy dzień był jednak inny… Po raz pierwszy występowaliśmy przed dziećmi 🙂 I do dziećmi przez duże „Dz”! Ośmiolatki, dziewięciolatki, dziesięciolatki… Po dwóch godzinach czuliśmy się już zupełnie wyeksploatowani.

Kuwait Gulf Bank 642 Marathon

Mega fajna, muzyczna oprawa na starcie – dźwięki największych światowych hitów w ciekawych nowoczesnych aranżacjach – a to wszystko w kraju, w którym nie ma ani jednej oficjalnej dyskoteki! I właśnie ze względu na ten klimat na mecie...

Marokańskie Ksary – gliniane miasta

Ksary budowano zwykle na przecięciu szlaków karawan, często w oazach lub wzdłuż koryt okresowych rzek. Najwięcej Ksar spotkać można w Maroku, na południe od Gór Atlas. Pomimo nietrwałego budulca z których je wykonano wiele z nich dotrwało do...

Ile kosztuje wyprawa na maraton w Kurdystanie?

Powoli zbliżamy się do końca opowieści o naszej wyprawie do Kurdyjskiej Autonomii w Iraku. To chyba dobry moment, by napisać coś o kosztach – kosztach, które zawsze wzbudzają tyle emocji.

Jezydzi

O Jazdydach większość z nas mogła usłyszeć śledząc doniesienia o kolejnych masakrach dokonywanych na nich przez dżihadystów z ISIS. To właśnie przedstawiciele tego zbrodniczego Kalifatu wzięli sobie za cel unicestwienie wyznawców Meleka Tausa.

W świątyni… Szatana

Gdy Bóg stworzył człowieka, jeden z Aniołów – Szatan – odmówił pokłonienia się tej nowej, niedoskonałej istocie. Za ten wyraz buntu został strącony do Piekła gdzie zasiadł na tronie jako władca ciemności. To on, Szatan…

Spacerkiem po Erbil – stolicy Autonomii Kurdyjskiej

Myśląc o Kurdystanie mamy przed oczami widok czołgów, karabinów i brodatych terrorystów. Są jednak miejsca w tym kraju, które są zupełnym zaprzeczeniem takich stereotypów. Jedynym z nich jest Erbil – stolica Kurdyjskiej Autonomii w Iraku.

Kurdystan: Erbil Marathon

Do Erbil, położonej na północy Iraku stolicy Autonomii Kurdyjskiej przylecieliśmy z duszą na ramieniu. Nie dość, że znajdowaliśmy się w Iraku, to jeszcze bez wiz. Na dodatek zaledwie kilkadziesiąt kilometrów na zachód od miejsca w którym byliśmy Turcja...

Iracki Kurdystan w obiektywie

Jesteśmy w trakcie podróży po Irackim Kurdystanie. Dlatego też tak tylko na szybko – choć już wielokrotnie pisaliśmy o wspaniałych ludziach których spotykamy w naszych podróżach, to Kurdowie oraz Jazydzi ustanawiają nowe standardy gościnności!

Oman: Muscat nocą

Muskat, stolicę jednego z najbardziej zamkniętych kiedyś krajów świata, postanowiliśmy zwiedzić nocą. To właśnie wtedy arabskie miasta rozkwitają pełnią swoich kolorów. Odrobina odwagi wystarczy by zapuścić się w ciemne zaułki i odczuć ten egzotyczny koloryt na własnej skórze…

Jordania: Morze Martwe / Dead Sea

Położone wewnątrz tektonicznego Rowu Jordanu Morze Martwe przez tysiące lat ludzkiego osadnictwa doczekało się wielu nazw: Dead Sea, Morze Cuchnące, Morze Słone, Morze Diabelskie czy Jezioro Asfaltowe. W źródłach biblijnych bywa także nazywane Morzem Sodomy i Gomory…

Mój dom moją twierdzą – marokańska Kasba

Kasba (Kazba) to niezwykła budowla masowo stawiana na terenach zamieszkałych przez Berberów, w krajach Maghrebu, obecnie najczęściej spotykana na terenach południowego Maroka.

41. Maraton Warszawski – Polska zdobyta :-)

Czując taki trochę niedosyt startami postanowiłem wystartować w 41. PZU Maratonie Warszawskim. A może nie był to niedosyt, tylko niechęć do siedzenia na mecie maratonu i czekania na maratończyków?
1 2 3 13

Michał i Sławek. Dwóch przedstawicieli doskonałego rocznika 1973. Przed nami kilkaset podróży i kilkaset maratonów. Czy nam się uda? Przez najbliższe dziesięć lat będziemy obywatelami świata. Równiny, doliny, pustynie i lasy. Dzikie zwierzęta, bakterie, deszcze i upały. Skrupulatni celnicy, skradzione bagaże, odwołane loty, i zakazy wwozu alkoholu – to wszystko przed nami. Czy nas to martwi? Nie! Nas to cieszy! Jakże nudne byłoby życie, gdyby problemy nie czekały na nas za rogiem. Zamierzamy witać je tradycyjnie – po staropolsku – chlebem i solą!

Wydarzeniami z naszych wypraw zamierzamy się z Wami dzielić. Nie robimy tego przecież dla siebie, tylko dla ludzkości. Rozważni, profesjonalni, odpowiedzialni i rozsądni… to zupełnie nie my. Niech ludzkość ma to, na co sobie zasłużyła. Nas 🙂

———————————
WSPIERAJĄ NAS: