Od Michała:

Nasze pojedynki rozgrywane pod nazwą Starć Gigantów traktujemy niby z przymrużeniem oka, ale gdy już dojdzie do rywalizacji, to nie ma jeńców. Zwykle ze Sławkiem przegrywam (obecny stan rywalizacji to 4:1 dla Sławka), ale ten jeden jedyny raz udało mi się go na trasie dogonić i zwyciężyć. Miało to miejsce w 2016 roku podczas XXII Maratona di Palermo na Sycylii.

Ech, ta piękna chwilo… 

Do końca rywalizacji jeszcze blisko 190 startów, więc wszystko w tabeli może się jeszcze zmienić 🙂