Czym jest szczęście? Każda odpowiedź na o pytanie zabrzmi jak oklepany frazes. My szczęście spotkaliśmy na plaży w Senegambii, nad Atlantykiem. Było ciepło, przyjemnie wiał wietrzyk, a szczęście przechodziło sobie właśnie boczkiem plaży i muzykowało…

Do uprawiania muzyki nie trzeba studia nagrań, sprzętu za kilkaset tysięcy złotych ani ekipy słynnych montażystów i operatorów dźwięku. Wystarczy pudło rezonansowe z tykwy, sznurek, patyk, kilka metalowych blaszek oraz kumple. Tak samo do radości z biegania nie potrzeba butów za tysiąc złotych, koszulki za pięćset, zegarka pokazującego aktualny czas na Marsie i robota serwującego izotoniki.

Nie wiem, czym jest szczęście, ale wiem kiedy ludzie są szczęśliwi.