Mieszkańcy Rapa Nui, Wyspy Wielkanocnej, mają swoją własną odmianę Haki – słynnego tańca bojowego Maorysów. Nie powinno to nas dziwić, wszak mimo blisko siedmiu tysięcy kilometrów, które dzielą ich od Nowej Zelandii, Rapanuiczycy to wciąż prawdziwi Polinezyjczycy.

Hakę Nini odśpiewano na starcie maratonu. I ciarki przeszły tak, jak przejść miały. Nie chciałbym spotkać tych wojowników oko w oko w ciemnej uliczce. Choć przecież spotkałem, w dodatku bardzo złych na mnie… ale to już temat na osobną opowieść.