To miała być zwykła przejażdżka kolejką wąskotorową. Podczas podróży przez Peloponez noc zastała nas w górach, w Kalavricie. Rano szukaliśmy jakiejś atrakcji w okolicy, i padło właśnie na kolejkę. Ot, tak, żeby mieć jakieś zadanie…

Wąskotorówka została zbudowana przez Niemców podczas II wojny światowej w celu ułatwienia transportu minerałów z gór nad Zatokę Koryncką. Dzisiaj kopalnie już nie funkcjonują, wzdłuż trasy kolej ciągnie się także bardzo widokowa, wygodna droga. Kolejka jednak została i… i podróż nią urywa głowę.

Zaczyna się niepozornie, oglądaliśmy malownicze, jesienne widoczki. I nagle, za jednym z zakrętów zaczęła się magia, która doprowadza do dreszczy. Ci, którzy cierpliwie dotrwają do mniej więcej połowy filmu nie będą tego żałować. Warto było wydać te kilkanaście eurosów na bilety!

Jeżeli będziecie kiedyś w tej części Grecji, koniecznie przejedźcie się kolejką (kurs w dwie strony zajmuje ok. 3 godziny). Wsiadajcie do pierwszego, widokowego wagonu – jeżeli będą tam lokalsi, to obsługa pociągu poprosi ich o przeniesienie się na tył składu – turyści mają pierwszeństwo, choćby dlatego że ich bilety kosztują kilka razy drożej niż dla lokalsów.