Co robią wieczorami młodzi, wolni mężczyźni w Iranie? Gdy tęsknią za swoją wybranką (a mogą tęsknić nawet, gdy jej jeszcze nie mają), wtedy mogą śpiewać dla niej pod jednym z licznych mostów w Isfahan – trzecim co do wielkości mieście Iranu (ok 2 mln mieszkańców). Młode kobiety spacerują mostem i nasłuchują… Muzułmańskie realia nie pozwalają młodym samym się poznać, ale słuchać śpiewu można. Prawda, że romantycznie?

Płynąca przez Isfahan rzeka jest tzw. rzeką okresową. Oznacza to, że zwykle jej nie ma. My mieliśmy to szczęście, że kilka dni przed naszym przyjazdem w okolicznych Górach Zagros spadł deszcz i puste koryto zamieniło się w rwącą rzekę. Gdy w rzece jest woda inny zwyczaj nakazuje odważnym młodzieńcom wypowiedzieć w myśli życzenie i przeskoczyć pomiędzy przęsłami. Jeżeli się uda, życzenie spełni się. Jeżeli młodzieniec wpadnie do wody, to życzenie nie spełni się, a rwący nurt porwie go w dół… My przeskoczyliśmy!