Położony na południu Wyspy Wielkanocnej wulkan Ranu Kao to nie tylko jeden z czterech wulkanów które zbudowały wyspę, nie tylko ten najpiękniejszy, ale i w tradycji rdzennych mieszkańców – najważniejszy. To na jego zboczu wznosi się kamienna osada Orongo – święte miejsce tubylców, w którym jeszcze 150 lat temu odbywały się obrzędy wtajemniczenia.

Krater wulkany zajmuje zarastające powoli jezioro o średnicy około 1 kilometra, obecnie podzielone na malownicze kilkadziesiąt małych jeziorek. Miejsce jest święte, pod absolutną ochroną, więc nie ma szans zejść na dół i urok wulkanu można podziwiać tylko z wyznaczonego, niewielkiego miejsca obok drogi prowadzącej do Orongo.

Wewnątrz krateru schronił się w 1877 roku ostatni król wyspy wraz z 1100-1400 ostatnimi mieszkańcami, gdy do brzegów wyspy dopłynęła piracka armada mająca na celu pochwycenie niewolników. W krwawej bitwie tubylcy ulegli napastnikom, i skuci w kajdany zostali sprzedani do chilijskich kopalni. Populacja mieszkańców Rapa Nui spadła wtedy do zaledwie 110 mieszkańców.

Pomimo, iż krater, wulkan oraz wioska Orongo są pod szczególną ochroną, zbocza wulkanu doznały dużych uszkodzeń podczas kręcenia w latach 90-tych filmu fabularnego „Rapa Nui”. Władze wyspy twierdzą, że do dnia dzisiejszego nie udało im się zmusić Hollywoodzką ekipę pod przewodnictwem reżysera Kevina Reynoldsa do usunięcia zniszczeń.