Jadąc z Dublina na południe Irlandii na maraton w Limeric w pewnym momencie drogi naszą uwagę przykuł górujący nad anonimową wioską stary cmentarz. Postanowiliśmy zboczyć nieco z drogi by zatrzymać się o odpocząć.

Takie zwiedzanie od przypadku do przypadku, często się opłaca – jeżeli tylko bacznie obserwujemy to co widać w oddali. Trafiliśmy na pięknie ukwiecony lokalny cmentarz pełen zieleni i wspaniale komponujących się żółtych mleczy. Traf chciał, że świeciło akurat słońce. Zachwyciła nas pewnego rodzaju dzikość tego cmentarza i jego położenie.

Pośrodku stał zawalony częściowo kościół, po którym pozostały tylko proste ściany.

Tych, którzy lubią bądź potrzebują się wyciszyć zapraszamy na chwilę melancholii.