Jak obejrzeć wschód Słońca nad Himalajami nie będąc w górach? Wbrew pozorom jest to stosunkowo łatwe, i bardzo popularne wśród turystów zadanie. Wszystko dzięki temu, że Kotlina Katmandu leży tylko kilkadziesiąt kilometrów na południe od Himalajów, i te majestatyczne góry widać przy dobrej pogodzie tak jak Tatry z Krakowa. A nawet lepiej, bo przecież Królowe Gór są prawie czterokrotnie wyższe.

Większość hoteli w Kathmandu ma zwykle na dach specjalny taras widokowy, z którego zarówno goście jak i właściciele mogą każdego dnia sycić oczy wspaniałością Himalajów. Najbardziej popularne jest widowisko wschodu Słońca, i choć nie wschodzi ono nad górami, to jego pierwsze promienie przebijające się przez ciemność nocy i muskające kolejne szczyty Himalajów stanowią niezapomniany widok. Blade wierzchołki nagle, w przeciągu kilku sekund, zapalają się ogniem.

Ponieważ nad stolicą Nepalu wiecznie unosi się pył, warunki obserwacyjne są dość słabe. Dlatego wiele osób udaje się „na prowincję” by tam obserwować wschód Słońca. Najpopularniejszą miejscówką jest wioska Nagarkot odległa od Kathmandu o niecałe 30 km w linii prostej i dodatkowo posadowiona na wysokości 2200 metrów. Także tutaj większość hoteli ma tarasy pozwalające obserwować wschód Słońca – niestety z większości tarasów nie widać Himalajów (sprawdźcie to koniecznie wynajmując pokój)

By móc obserwować jednocześnie wschodzące Słońce jak i płonące w jego promieniach szczyty Himalajów postanowiliśmy w nocy wdrapać się „na dziko” na szczyt budowanego od kilku lat wieżowca. Było warto!