Jedną z największych atrakcji turystycznych Libanu są niewątpliwie jaskinie i wodospady. Najsłynniejsza jaskinia – Jeitta Grotto – położona jest w niedużej odległości od Bejrutu. Niestety okazało się, że posiada szereg minusów: wstęp jest płatny (około 10 dolarów), a co najgorsze obowiązuje w niej niezrozumiały dla nas całkowity zakaz fotografowania i filmowania – tak ściśle przestrzegany, że przy wejściu zabierane są telefony, kamery i aparaty fotograficzne.

Oczywiście zakaz spowodował nasz bunt. Dzień po maratonie postanowiliśmy znaleźć jaskinie, w których podróżnicy są traktowani lepiej niż po „turystycznemu”. Opłaciło się – 70 kilometrów na północny wschód od Bejrutu znaleźliśmy Afka Waterfalls. Niemal dzikie miejsce: bez biletów wstępu, bez obsługi, bez tłumu turystów – zapraszające do samodzielnej eksploracji. Wewnątrz jaskini znajduje się źródło rzeki Adonis. To tutaj urodził się słynny dzięki mitologii greckiej, urodziwy kochanek Afrodyty – Adonis.

Afka przyciąga uwagę już z daleka, choć droga do niej z Bejrutu nie jest najłatwiejsza. Okno jaskini znajduje się w pionowym, 300 metrowym urwisku skalnym dosłownie kilkadziesiąt metrów od asfaltowej drogi. Jest niezagospodarowana, więc trzeba się trochę powspinać by do niej wejść, ale wynagradza to przytłaczający ogrom jej wnętrza. Chodnik skalny wypłukany przez strumień ciągnie się podobno przez 3 kilometry, nam udało się spenetrować tylko kilkaset pierwszych metrów. Ocena: 10/10