Na ten moment Wietnam czekał już od niedzieli, gdy piłkarze reprezentacji wygrali pierwszy mecz półfinałowy pucharu Azji południowo – wschodniej. Rywalem w dwumeczu były Filipiny. W mieście przygotowano kilka specjalnych stref kibicowania, każda restauracja odpaliła telewizory a w każdym nawet najmniejszym sklepiku sprzedawcy wpatrywali się z nadzieją w swoje smartfony i tablety. Gwarne na co dzień miasto na wstrzymało wieczorem oddech, ulice opustoszały.

Do 83 minuty utrzymywał się wynik bezbramkowy i czuć było, że gromadzone niczym w wielkim balonie oczekiwania są bliskie realizacji. Jeżeli remis zostanie utrzymany do końca meczu czeka nas wybuch entuzjazmu Wietnamczyków. Tymczasem ostatnie siedem minut przyniosło grad bramek – padły aż trzy! W tym dwie dla Wietnamu!

Radości wyrwała cały Sajgon z krzesełek i pulsującego tłumu nic już nie było w stanie zatrzymać! Ulice w jednej chwili zaroiły się od motorów, skuterów i aut. Głośny pisk klaksonów, ryk trąb i trąbek niósł się po ulicach.

Dziś Sajgon, a wraz z nim cały Wietnam nie zaśnie. A my razem z nim 😃