Etnę odwiedziliśmy podczas naszego tygodniowego pobytu na Sycylii w 2016 roku przy okazji startu w maratonie w Palermo. Z dołu wulkan wygląda jak majestatyczny, piękny obrazek. Gdy jednak zaczynamy wspinać się samochodem krętymi serpentynami ku górze, wraz z wysokością coraz częściej mijamy rozległe jęzory zastygłej lawy. Gdzieniegdzie spośród głazów wydobywają się dymy i trujące opary.

Autem udaje nam się dotrzeć do jednego z najbardziej malowniczych a jednocześnie łatwo dostępnego krateru Silvestri. Obok niego jest wygodny parking, i już po niecałych 200 metrach marszu można sobie zrobić świetne zdjęcie z Etną będące ozdobą wyjazdu. Kilkaset metrów dalej droga się jednak kończy ośrodkiem narciarskim. Tutaj pozostaje do wyboru albo kilkukilometrowa wspinaczka na własnych nogach, albo skorzystanie z kursujących do stacji na wysokości 1950 metrów specjalnych pojazdów terenowych – przerobionych ciężarówek ze specjalnymi biegami górskimi. Jest też opcja dostania się do górnej stacji kolejką linową, ale jest ona czynna tylko przy dobrej pogodzie.

Ciężarówki są drogie (20-30 euro) więc pakujemy do nich kobiety i dzieci, a my sami atakujemy wulkan na nogach. Zrywa się śnieżyca, i każde 100 metrów w górę to już spory wysiłek. Po drodze mijają nas owe transportowe ciężarówki mozolnie pnące się pod górę. Pisk turystów zza okien słychać nawet pomimo trwającej zadymki.

Docieramy na wysokość blisko 2000 metrów, i tutaj postanawiamy zawrócić – widoczność sięga zaledwie kilku metrów i trudno jest znaleźć drogę. Sławek próbuje jeszcze atakować i dociera 200 metrów wyżej, ale ostatecznie też zawraca wraz z Włochami, którzy schodzą z góry i opowiadają o bardzo złych warunkach powyżej.

Szkoda, że trudna pogoda nie pozwoliła zrobić dobrych zdjęć, ale czasem i tak bywa podczas podróży. Możemy tylko pozazdrościć autorom fotek najwyższego wulkanu w Europie, które znajdujemy w internetach. Sycylie trzeba będzie kiedyś powtórzyć!

Za Wikipedia:

Etna to czynny stratowulkan we Włoszech, na wschodnim wybrzeżu Sycylii. Jest to obecnie najwyższy i największy w Europie stożek wulkaniczny. Etna zajmuje powierzchnię co najmniej 1250 km². Wulkan zaczął powstawać ok. 500 tys. lat temu. Pierwsze wzmianki o erupcjach pochodzą z ok. 1500 roku p.n.e.; szacuje się, że od tamtego czasu do dziś było ponad 200 wybuchów. Aktualna wysokość to ok. 3340 m n.p.m. (z uwagi na aktywność wulkanu wartość ta ulega ciągłym zmianom). Od 1987 roku część obszarów Etny chroniona jest poprzez Park Regionalny Etna. W 2013 roku wulkan został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Stratowulkan rozciąga się od północy na południe i przypomina kształtem elipsę o wymiarach 47 km na 38 km. Na wschodnim stoku widoczna jest charakterystyczna kaldera Valle del Bove o stromych ścianach, głębokości do 1000 m i wymiarach około 5 x 10 km w kształcie podkowy otwartej na wschód. Na zboczach Etny można znaleźć ponad 270 innych nieaktywnych już kraterów bocznych.

Etna jest jednym z najbardziej aktywnych wulkanów na świecie i stanowi realne zagrożenie dla mieszkańców rejonu. Przez prawie cały czas można obserwować jego aktywność w postaci wydobywających się gazów i pary, a w czasie erupcji wyrzucanie materiałów piroklastycznych w tym bomb wulkanicznych czy popiołu.