Najbardziej chyba znanym biegiem w Jordanii jest The Petra Desert Marathon – impreza, która w tym roku odbędzie się w dniach 5-9 września. Niestety opłata startowa (na dzień dzisiejszy 895 dolarów) potrafi zniechęcić takich podróżników jak my, przed którymi jeszcze ponad 150 krajów, a więc i wydatki… Szukaliśmy więc czegoś tańszego, i znaleźliśmy Dead Sea Ultra Marathon!

Teoretycznie koncepcja imprezy skazana jest na sukces. Jordania leży na wschodnim brzegu Morza Martwego – czyli Dead Sea – stanowiącego największą depresję na naszej planecie. Dlatego też już sama geografia miejsca zachęca. Pobiec maraton (w tym przypadku ultra) wzdłuż znanego z Biblii Morza Martwego, w gorącej rozpadlinie pełnej starożytnych zabytków i słynnych miejsc? Co może być lepszego? Zwłaszcza gdy opłata startowa jest na akceptowalnym poziomie 100 euro?

Decyzja zapadła na trzy tygodnie przed biegiem, zaraz po naszym powrocie znad BAJKAŁU – jedziemy do Jordanii !! Trochę przeszkadzał nam dystans 50 km (w ramach festiwalu odbywają się tutaj biegi na dystansach 10 km, półmaratonu i właśnie 50 km) – ale nasz projekt dopuszcza zaliczanie krajów także w formule ultra.

Do przeczytania pełnej relacji z naszego startu w Jordanii zapraszamy Was na stronę MaratonyPolskie.PL