W poprzednim odcinku opowiadaliśmy Wam o marokańskich Kasbach, czyli budowanych przez tamtejszych mieszkańców – z gliny i sitowia – okazałych siedzibach rodowych. W tym odcinku pokażemy Wam coś więcej – Ksary, czyli całe miasta z gliny mogące pomieścić w latach swojej świetności wieluset osobową populację.

Takie osady budowano zwykle na przecięciu szlaków karawan, często w oazach lub wzdłuż koryt okresowych rzek. Najwięcej Ksar spotkać można w Maroku, na południe od Gór Atlas. Pomimo nietrwałego budulca z których je wykonano wiele z nich dotrwało do dzisiejszych czasów, choć zamieszkują je już tylko pojedyncze rodziny czy wręcz osoby.

Spacerowanie po Ksarach to niezwykłe przeżycie, zwłaszcza tych znajdujących się na liście dziedzictwa ludzkości UNESCO – dzięki temu są w o wiele lepszym stanie niż pozostałe. My jednak zwiedziliśmy jedno z całkowicie już zrujnowanych miast leżących w malowniczej dolinie Wadi Dara. Mieszkańcy tej Ksary porzucili swoje domy i przenieśli się dosłownie kilkaset metrów dalej do nowej osady. Podczas naszej wizyty przyglądali się nam z ciekawością ale i z dystansem: tutaj, w bardziej dzikich i odległych regionach Maroka, inaczej niż w gwarnych targowiskach Marrakeszu, Casablanki czy Agadir mogliśmy w końcu liczyć na chwilę spokoju i odosobnienia.

Nasz Ksar był już bardzo zniszczony, spacerowanie po nim nie należało do najbezpieczniejszych pomysłów. To w rzeczywistości zawalające się właśnie ruiny kiedyś tętniącego życiem miasta. Hulające po pustych uliczkach wiatry oraz deszcz są bezlitosne – domy z gliny nie przetrwały tutaj próby czasu, a mieszkańcy najwidoczniej woleli przenieść się w nowe miejsce podążając za zmiennym korytem rzeki, niż remontować domy w których mieszkali ich przodkowie.

Obraz wystarcza za tysiąc słów, więc zapraszamy Was do oglądania tego odcinka w ciszy. W kolejnym obiecujemy pokazać Wam kolejne Ksary będące w lepszym stanie – odrestaurowane, zadbane, wciąż zamieszkałe.