Granica Izraelsko-Palestyńska

Zastanawialiście się jak wygląda przekraczanie granicy pomiędzy Izraelem a Palestyną? Można ją przekroczyć na kilka sposobów – np. busem kursującym pomiędzy Jerozolimą a Betlejem, czy wraz z wykupioną wycieczką z jakiegoś biura podróży. My wybraliśmy opcję trzecią…

Praia de Machico

Malutka miejscowość na wschodzie Madery do której dotarliśmy nie dość że poza sezonem, to jeszcze późną porą zmęczeni całym dniem podróżowania. I dlatego zdaje sobie sprawę, że ta ocena może być niesprawiedliwa bo zbyt mało poświęciliśmy czasu by...

Podziemna rzeka nad Jeziorem Khao Sok

To była wspaniała przygoda! Podczas wyjazdu do Tajlandii na Phuket Marathon w grudniu 2017 wynajęliśmy przewodnika, który nad Jeziorem Khao Sok zaprowadził nas przez dżunglę do nienazwanej jaskini. Jej środkiem płynie rzeka. Jaskinia ciągnie się przez niemal kilometr, a...

Spitsbergen: stara kopalnia węgla

Wyjście z hotelu lub poza ośrodek wczasowy zwiększa wielokrotnie szansę na przygodę. Po wylądowaniu na Spitsbergenie wyszliśmy z hotelu na krótkie rozbieganie, a droga zaprowadziła nas… do opuszczonej, starej kopalni węgla.

Starcie Gigantów – Palermo, Sycylia 2016

Nasze pojedynki rozgrywane pod nazwą Starć Gigantów traktujemy niby z przymrużeniem oka, ale gdy już dojdzie do rywalizacji, to nie ma jeńców. Zwykle ze Sławkiem przegrywam (obecny stan rywalizacji to 4:1 dla Sławka), ale ten jeden jedyny raz...

„Świat bez kurczaka” – Lopster na gorąco

Tak się żywiliśmy podczas grudniowego Phukethon Marathon 2017 w Tajlandii. Gdy się ma kucharza w drużynie, wszystkie drzwi stają otworem – nawet w lokalnych restauracjach posiadających zaplecza, na widok których kontrolerzy z sanepidu tracą przytomność 🙂

Jerozolima zdobyta

Jerusalem Winner Marathon ukończyłem z czasem 4:19:51. Słabo, ale biorąc pod uwagę fakt, że od poprzedniego maratonu dzieliło mnie zaledwie pięć dni, a do tego biorąc poprawkę na trudną trasę maratonu w Jerozolimie – wynik aż tak zły...

Morze Martwe jest martwe

Z daleka wyglądało to fantastycznie. Z bliska okazało się, że słynne Morze Martwe to niewiele więcej niż kałuża, wspomnienie wspomnienia, sen o dawnej świetności. Zapamiętajcie: jeżeli jakieś Biuro Podróży namawiać Was będzie na wczasy nad Morzem Martwym, możecie...

Biały Orzeł wylądował, celnik nie protestował…

Czasem mam wrażenie, że gdyby politycy częściej podróżowali, to byliby normalniejsi i nie pletli tyle bzdur o innych nacjach. Oczywiście to nie mogą być ich wypasione podróże dyplomatyczne rządowymi samolotami, połączone z siedzeniem w ekskluzywnych zamkniętych kurortach, z...

Iran – historia jednego zdjęcia

To zdjęcie ma niezwykłą historię. Wyjazd na maraton do Iranu był naszym pierwszych wspólnym wyjazdem do tak niedostępnego kraju. Maraton w Persepolis w 2016 roku był pierwszym maratonem w historii Iranu. Na mecie Sławkowi zrobiono zdjęcie, które obiegło...

Cypr zdobyty… po raz drugi

To  był dużo cięższy maraton niż planowałem. Plan był prosty – biec spokojnie i na luzie, bo już za 5 dni kolejny maraton. Wszystko układało się dobrze do mniej więcej 30 km, wtedy zaczęły się schody. Temperatura rosła...

Cypr, Skała Afrodyty

Niedzielny Logicom Cyprus Marathon wystartuje o 7:30 rano spod Skały Afrodyty – miejsca, w którym wg legend wyłoniła się z piany morskiej i wyszła na brzeg jedna z najpiękniejszych bogiń mitologii greckiej – Afrodyta. Lokalny zwyczaj każe opłynąć...

Szejk, szejk baby!

Jadąc zaśnieżonymi ulicami na lotnisko w Katowicach, trudno było uwierzyć, że już tylko pięć godzin dzieli nas od zrzucenia ciepłych kurtek i przyodziania t-shirtów. Lot WizzAir do przyjemnych nie należy, zwłaszcza, gdy musisz upchnąć nogi w tą małą...

Funchal Marathon – mój pierwszy maraton w 2018

Po nieudanej próbie zapisania się na maraton w Omanie, oraz rezygnacji z wyjazdu na maraton do Luxoru, pierwszym tegorocznym maratonem okazał się dla mnie Funchal Marathon organizowany na Maderze. Portugalska wyspa położona na północno-środkowym Atlantyku znana jest ze...

Logicom Cyprus Maraton – czas odrobić zaległości

Zwykle staram się nie wracać do już „podbitych” krajów. Chyba, że mi się one w jakiś szczególny sposób podobają. Albo… albo gdy trzeba nadrobić zaległości. Byłem już na Cyprze, w 2011 roku na maratonie w Limassol, ale niestety...

Funchal Airport

Świetna wiadomość dla wszystkich wybierających się na Maderę. Tamtejsze lotnisko – Funchal Airport – należy do grona jednych z najniebezpieczniejszych i najtrudniejszych dla pilotów lotnisk na świecie.
1 8 9 10 11

Michał i Sławek. Dwóch przedstawicieli doskonałego rocznika 1973. Przed nami kilkaset podróży i kilkaset maratonów. Czy nam się uda? Przez najbliższe dziesięć lat będziemy obywatelami świata. Równiny, doliny, pustynie i lasy. Dzikie zwierzęta, bakterie, deszcze i upały. Skrupulatni celnicy, skradzione bagaże, odwołane loty, i zakazy wwozu alkoholu – to wszystko przed nami. Czy nas to martwi? Nie! Nas to cieszy! Jakże nudne byłoby życie, gdyby problemy nie czekały na nas za rogiem. Zamierzamy witać je tradycyjnie – po staropolsku – chlebem i solą!

Wydarzeniami z naszych wypraw zamierzamy się z Wami dzielić. Nie robimy tego przecież dla siebie, tylko dla ludzkości. Rozważni, profesjonalni, odpowiedzialni i rozsądni… to zupełnie nie my. Niech ludzkość ma to, na co sobie zasłużyła. Nas 🙂

———————————
WSPIERAJĄ NAS: