Odlecieć jak motyl…

Loty balonami, znane z setek popularnych zdjęć, to istny przemysł tego regionu. Bilety na taki lot można kupić w dosłownie każdym punkcie turystycznym, kiosku, sklepiku, restauracji. Jeżeli tylko pogoda pozwala to każdego ranka, o wschodzie słońca…

Valea Cetatii Cave

Do jaskini prowadzi około kilometrowa leśna droga, którą trzeba przejść pieszo zostawiając na parkingu samochód. Jest więc okazja nasycić się widokiem pięknego, zielonego lasy bukowego. Wrażenie dzikości niszczy budka z biletami u wejścia, gdy z niestety wstęp do...

Świat z patyków

Wydobądź rudę żelaza, przetop ją w hucie za pomocą węgla w sztaby żelaza, te przerób w kuźni dodając ołów, następnie w fabryce wyprodukuj z niej narzędzia którymi zetniesz drzewo. Z drzewa zrób podpory i wyślij do kopalni, gdzie...

Barentsburg – Lenin wiecznie żywy

Barentsburg to Rosyjskie „miasto – kopalnia” w archipelagu Svalbard (Spitsbergen). Archipelag stanowi część Norwegii, jednak Traktat Spitsbergeński z 1920 roku daje kilkudziesięciu krajom prawo do wydobywania w nim surowców oraz prowadzenia badań naukowych (między innymi na tej podstawie...

Jeden by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać…

Tak, to ten jedyny, prawdziwy, ten który dał początek wszystkim innym. A przynajmniej od kilku lat tak właśnie reklamują swój maraton organizatorzy Athens Authentic Marathon – maratonu, którzy ze względu na historię rzeczywiście zasługuje na miano matki wszystkich...

A gdyby kawa rosła w lesie?

Droga powrotna z wioski Plemienia Karen do cywilizacja wiodła także dżunglą. Choć już taką trochę bardziej ucywilizowaną. Była nawet gruntowa droga! Po drodze spotkaliśmy dziko rosnącą kawę. Strzegły jej jadowite pająki, ale to nie powstrzymało nas od spróbowania...

Kanał Koryncki można zasypać

Mimo że kanał oferuje wspaniałe widoki, to jest podupadający i turystycznie niewykorzystany. Nie można go w żaden sposób zwiedzić, nie ma żadnej ścieżki dla turystów czy choćby punktów widokowych, a jedyny katamaran wycieczkowy jaki znaleźliśmy po trzech godzinach...

Turek idzie do wojska

Polska tradycja odprowadzania kumpla idącego do wojska (oraz odbierania go po wyjściu do rezerwy) to jedno wielkie pijaństwo. Opowieści o tym „jak to szwagra do wojska żegnałem” na trwale zapisały się w naszej narodowej historii. Czy jednak umielibyście...

Karen People

Karen People (Karenowie) – jak z dumą o sobie mówią – przybyli do Tajlandii uciekając przed represjami junty wojskowej, która na terenie Birmy (obecnie Mjanmy) stosowała w stosunku do ich plemienia strategię spalonej ziemi. Od kilkudziesięciu lat wypędza...

W poszukiwaniu Lewady

Lewady to niesamowite, wykute w zboczach gór strumienie sprowadzające wodę z północnego wybrzeża Madery na rolniczą, ale bezwodną południową część wyspy. Łączna długość Lewad to około 3 tysiące kilometrów, z czego aż 40 kilometrów biegnie tunelami pod górami!

Tam i z powrotem, czyli stopem przez Turcję

Lejący się żar z nieba powodował, że minuty wydłużały się w nieskończoność, a nadzieja na pozytywny finał gasła. Nareszcie! Z piskiem opon zatrzymuje się przy nas mody, przystojny Turek, pracownik pralni chemicznej, który swoim busem rozwozi pranie po...

Spitsbergen Marathon

Pomysł na start w Spitsbergen Marathon podsunął nam nasz przyjaciel podróżnik, zdobywca Bieguna Północnego – Piotrek Suchenia. Maraton odbywa się w Longyearbyen, gdzie można po kilku lotniskowych przesiadkach dotrzeć z Polski w ciągu kilkunastu godzin.

Największy zabójca Tajlandii

Kto jest największym zabójcą w Tajlandii, zbierającym każdego roku krwawe żniwo? Posępnym łowcą czekającym na nieostrożnego turystę, który wędruje sobie beztrosko drogą, plażą, lub dżunglową ścieżką? Bezlitosnym wykonawcą wyroku śmierci zaczajonym na swoje ofiary szukające chwili wytchnienia w...

Słone jezioro na Cyprze

Rozemocjonowany startem w maratonie na słonym jeziorze w Turcji zastanawiałem się, czy aby rzeczywiście było to moje pierwsze spotkanie ze słonym jeziorem. Szukałem w materiałach z naszych innych wypraw i strzał w dziesiątkę!

RunFire Salt Lake Trail Ultra – maraton na solnej pustyni

Maraton okazał się trudniejszy niż wskazywałyby na to zdjęcia i łatwiejszy niż się obawialiśmy. Start o 8 rano, ale słońce stało się zabójcze dopiero dwie godziny później. Ciekawostką jest fakt, że jezioro nie do końca jest wyschnięte…

Alanya – tureckie Krupówki

Nie lubię takich ciągnących się kilometrami kurortów pełnych plastikowych niby-statków wycieczkowych, niby gotowanej kukurydzy i niby sklepów. Kurortów pełnych Januszy i Grażyn leżących plackiem na plażach niczym liczące tysiące osobników stada fok.
1 2 3 4 5 7

Michał i Sławek. Dwóch przedstawicieli doskonałego rocznika 1973. Przed nami kilkaset podróży i kilkaset maratonów. Czy nam się uda? Przez najbliższe dziesięć lat będziemy obywatelami świata. Równiny, doliny, pustynie i lasy. Dzikie zwierzęta, bakterie, deszcze i upały. Skrupulatni celnicy, skradzione bagaże, odwołane loty, i zakazy wwozu alkoholu – to wszystko przed nami. Czy nas to martwi? Nie! Nas to cieszy! Jakże nudne byłoby życie, gdyby problemy nie czekały na nas za rogiem. Zamierzamy witać je tradycyjnie – po staropolsku – chlebem i solą!

Wydarzeniami z naszych wypraw zamierzamy się z Wami dzielić. Nie robimy tego przecież dla siebie, tylko dla ludzkości. Rozważni, profesjonalni, odpowiedzialni i rozsądni… to zupełnie nie my. Niech ludzkość ma to, na co sobie zasłużyła. Nas 🙂

———————————
WSPIERAJĄ NAS: